Pan jest panem, ma prawo robić wiele rzeczy swojemu słudze. Ta Latynoska prawdopodobnie dostała się do tego kraju nielegalnie, więc nie jest jej na rękę odmawianie tak bogatemu młodemu człowiekowi. I nie powiedziałbym, że nie czerpała przyjemności ze stosunku, o którym mowa.
Pytanie, moim skromnym zdaniem, dotyczące powyższego filmu może brzmieć następująco: czy doznania, których doświadcza dziewczyna, są dla niej naprawdę przyjemne? Czy jest ono dla niej do przyjęcia?